Miałeś, Pawle, złoty róg…

Miałem okazję poznać Pawła Kukiza i nawet spędzić trochę czasu w jego towarzystwie. Nie miałem wątpliwości, że pomimo rockandrollowej duszy i ciętego języka to człowiek szczery i przekonany do swoich racji. Jego sukces sprzed czterech lat, kiedy zgarnął 20 proc. poparcia w wyborach prezydenckich, a potem wprowadził do Sejmu niemałą liczbę posłów, dawał pewną nadzieję, że po latach marazmu scena polityczna zyska trochę świeżości. Niestety, tak się nie stało.

W niniejszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska” tę sytuacje rozbiera na czynniki Witold Gadowski. Ja od siebie dołożę tyle, że z przykrością patrzyłem, jak przez ostatnie lata Paweł Kukiz staje się
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: