Obietnice PiS są programem rządzenia

PO jest w stanie zmienić cały program społeczny zaproponowany przez PiS, który ma w dodatku bardzo wielu beneficjentów. Obietnic programowych Schetyny nie da się inaczej zrealizować niż poprzez cięcia budżetowe. PiS takiej polityki nie poprowadzi. Nachodzące wybory dotyczą konkurencyjnych wizji Polski w najbliższych latach. Polacy nauczyli się porównywania ofert wyborczych. To już nie są lata 90., gdy trwał festiwal pustych obietnic. Obietnice PiS są programem rządzenia – mówi prof. dr. hab. Waldemar Paruch, szef rządowego Centrum Analiz Strategicznych. Rozmawia Grzegorz Wszołek

Znamy nazwiska. W Warszawie zawalczą Jarosław Kaczyński kontra Grzegorz Schetyna, Katowice to rywalizacja Mateusza Morawieckiego i Borysa Budki. Czy magia nazwisk ma w ogóle znaczenie dla wyborców?
Należy na to popatrzeć na różnych płaszczyznach. Po pierwsze – porównanie list między Zjednoczoną Prawicą a głównym konkurentem, PO-KO. Mamy dwie filozofie układania list. Z jednej strony PiS zaprezentowało propozycję łatwą do przewidzenia dla wyborców, żadnych niespodzianek nie ma, mówię o „jedynkach”. Te postacie w PiS i wśród koalicjantów są znane. Natomiast w przypadku Koalicji Obywatelskiej układanka jest efektem rozpadu koalicji po eurowyborach. Po drugie – chodzi o strategię, jaką przyjął Grzegorz Schetyna, czyli kontynuacji zwrotu w lewą stronę. Widać to od 2014 roku, kiedy jeszcze rządziła Ewa Kopacz. Platforma znacznie wzmocniła w maju opcję lewicową, tak też zostały ułożone „jedynki” na listach wyborczych. Schetynie po tych wyborach chodzi nie tyle o zwycięstwo, ile o umocnienie swojego przywództwa w partii. Z sondaży wynika, że mało prawdopodobna jest wygrana PO jesienią.

To możliwe, że Schetyna straci władzę w partii po wyborach?
Nie do końca to zależy tylko od wyniku PO. Styl polityki prezentowany przez PO, oparty na radykalizmie lewicowym, jest trwały. Największa partia opozycyjna weszła w sojusz...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: