Kto mieczem wojuje… Hakerzy ośmieszyli FSB

Zachodnie media okrzyknęły to już „największym wyciekiem informacji w historii działania rosyjskich służb specjalnych w internecie”. Słabym ogniwem w łańcuchu instytucji i firm zajmujących się inwigilacją sieci okazała się prywatna spółka wykonująca zlecenia rosyjskiego państwa. Hakerzy wykradli 7,5 terabajta danych kluczowemu podwykonawcy FSB. Ich analiza pokazuje, co i jak czekiści Putina robią w sieci.
 
Cyberataki i włamania hakerów działających na zlecenie Rosji co najmniej od czasów kampanii prezydenckiej w USA w 2016 roku nie schodzą z pierwszych stron gazet i pozostają wciąż poważnym przedmiotem troski kontrwywiadów wielu demokratycznych państw na
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: