PSL niech szykuje się na zimę

Felieton [PAN JACEK DLA CIEBIE]

Czas żniw dla PSL się kończy. Nie zamierzam płakać po ludowcach, bo przez dziesięciolecia psuli oni polską demokrację. Poobrastali w samorządy jak huba, tworząc w nich układy i układziki. Brutalnie zwalczali swoją konkurencję, wymuszali lojalność i łamali kręgosłupy – w ten sposób rządzili, a przeważnie dzielili w samorządach. Partia, którą spajały strach i wzajemne haki, musi odejść do lamusa z kilku powodów. Przede wszystkim nie ma już wystarczająco dużo atutów, aby wymuszać lojalność. Fuchy oferowane przez ludowców nie są już warte wchodzenia w układziki w czasie, gdy rynek w naszym kraju zmienia się z rynku pracodawcy na rynek pracownika. Zresztą ludowcy zostali odcięci od możliwości rozdawania synekur w agencjach rządowych i spółkach skarbu państwa. To ogromne ciosy. Na to nakłada się całkowity brak wiary w sukces. Do Koalicji Polskiej pod egidą Władysława Kosiniaka-Kamysza w zasadzie nikt się nie przyłączył. Bo i po co? Partia wszakże nie zaproponuje jedynek
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze