Jabol od Schetyny

Zapewne część z Państwa kojarzy z czasów PRL instytucję „patykiem pisanego”, czyli najtańszego wina, zwanego też jabolem czy jabcokiem. Nikt o zdrowych zmysłach po to nie sięgał – ale też nie były to czasy zdrowym zmysłom sprzyjające. Jabol był trochę jak cały realny socjalizm: tani, ale obrzydliwy, i solidnie zaburzał kontakt z rzeczywistością. Nie bez powodu nazywano go też niekiedy mózgotrzepem – choć zasadniczo niezbyt dobrze działał na cały organizm.

Pewnie trochę purnonsensowo, ale z „patykiem pisanym” skojarzyły mi się obietnice wyborcze Platformy Obywatelskiej. Nie tylko sześciopak Grzegorza Schetyny, ale i cały „gospodarczy” program Platformy
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: