Nieudana prowokacja Arłukowicza

Nie będzie nigdy zgody Prawa i Sprawiedliwości na to, by gardzić drugim człowiekiem, tak jak stało się to w Węgrowie.

Do dzisiaj odbija się echem wydarzenie, którego inicjatorem był poseł Bartosz Arłukowicz, będący w sztabie PO osobą odpowiedzialną za kontakty z wyborcami. Arłukowicz, którego ojciec był w PRL naczelnikiem miasta i gminy Darłowo, członkiem PZPR i funkcjonariuszem ORMO, a on sam członkiem SLD, przebywając w Węgrowie postanowił zakpić z członka klubu „GP” Tomasza Staręgi. Chciał to zrobić w sposób charakterystyczny dla osób swojego pokroju i ośmieszyć człowieka, którego nigdy wcześniej nie widział. Arłukowicz pod jednym ze sklepów najpierw podał
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: