Gdzie spotykają się motyle. Na styku trzech państw

ŚRODOWISKO [Trochę o entomologach]

Pan Kleks jest jednym z najbardziej znanych ekscentryków polskiej literatury dla dzieci. Ten profesor słynął nie tylko z niekonwencjonalnego podejścia do nauczania, lecz także z jedzenia motyli. Te barwne owady łapał w siatkę przypominającą czerpak na ryby, skacząc i latając na przemian. Tym samym ugruntował wizerunek entomologa w naszym kraju. Tymczasem łapanie motyli może być ekscytujące, niebezpieczne i fascynujące jednocześnie. Jeszcze nigdy nie byłem tak blisko Azji – pomyślałem, jadąc wzdłuż rosyjskiej granicy w łotewskim regionie Łatgalia. Ta historyczna kraina, słynąca z dzikiej przyrody i jezior, stała się celem jednego z moich wakacyjnych wyjazdów. Poruszaliśmy się w kierunku jednego z najdzikszych rejonów, na stałe zamkniętego dla ruchu turystycznego – lasu, w którym należy mieć paszport w kieszeni, a żeby do niego wejść, trzeba się poruszać z przewodnikiem.Góra pogan Nasi przewodnicy przez cały dzień byli bardzo tajemniczy. Nie chcieli
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze