Biometryka zawładnęła lotniskami

Odprawa na lotnisku w kilkanaście sekund? To możliwe dzięki inteligentnym dokumentom i biometrycznym bramkom, które funkcjonują już na dwóch polskich lotniskach. Dzięki tej technologii dostanie się na pokład samolotu może być równie proste jak skorzystanie z metra.

Każdy, kto choć raz leciał samolotem, wie, że zanim dostaniemy się na pokład maszyny, musimy przejść kilka różnych, czasochłonnych kontroli. Jednak już niedługo podróżujący będą mogli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt minut dzięki samodzielnej odprawie, bez kontaktu z funkcjonariuszem Straży Granicznej. Umożliwią ją biometryczne bramki ABC (ang. Automated Border Control – Automatyczna Kontrola Graniczna). Jak wygląda taka odprawa? Wystarczy przyłożyć do czytnika odpowiednią stroną biometryczny dokument (paszport lub e-dowód), a system porówna zapisane w dokumencie dane ze zdjęciem podróżnego (za pomocą kamerki). Jeśli wszystko będzie w porządku, zostaniemy przepuszczeni do kolejnej strefy lotniska.

Tego typu weryfikacja danych biometrycznych wyklucza możliwość posłużenia się podrobionym, przerobionym czy cudzym dokumentem. Ponadto bramki ABC połączone są z bazami danych, które obsługuje Straż Graniczna, co z kolei pozwala na wykrycie osób stanowiących potencjalne zagrożenie. Rola funkcjonariusza w zautomatyzowanej odprawie granicznej sprowadza się do nadzoru nad poprawnością funkcjonowania bramek ABC i obserwowania odprawy granicznej.

Warto podkreślić, że tego typu rozwiązanie już dziś funkcjonuje w dwóch polskich portach lotniczych – w Warszawie i Modlinie. Otwarte pod koniec czerwca br. bramki ABC już w pierwszej dobie funkcjonowania obsłużyły ponad 5 tys. pasażerów (4,5 tys. w Warszawie, gdzie zainstalowano 20 bramek, i 500 w Modlinie, gdzie na razie funkcjonuje 5 bramek). Koszt inwestycji na dwóch lotniskach wyniósł 6,7 mln zł.

Ambitne plany co do tej technologii mają linie Air France-KLM, które planują odejść od klasycznych kart...
[pozostało do przeczytania 10% tekstu]
Dostęp do artykułów: