Pod znakiem Orła i Pogoni

Felieton [Myśli nienowe]

Co za wielka, piękna rocznica tuż za nami. 450-lecie Unii Polski z Litwą to dla nas wydarzenie rangi bardzo wysokiej – wspominamy bowiem akt państwowotwórczy, który nie miał sobie równych w dziejach. A dzisiaj winniśmy się tym politycznym małżeństwem dwóch bytów państwowych chwalić, gdyż na tym polu byliśmy „wynalazcami” procesów zjednoczeniowych, które w czasach nam współczesnych, w dobie Unii Europejskiej, wydawać się mogą oznaką nowoczesnego, całkiem nowego sposobu myślenia o współistnieniu i współdziałaniu państw. Tymczasem już wieki temu z sukcesem przeprowadzaliśmy operacje unifikacyjne i dzisiaj moglibyśmy wokół nich tworzyć piękną opowieść o Rzeczpospolitej Obojga Narodów, państwie stworzonym na fundamentach najpiękniejszych wartości republikańskich i chrześcijańskich. Karol Szajnocha w swoim słynnym dziele o królu Jagielle i królowej Jadwidze pisał pięknie o Unii w Horodle, która wyprzedzała o kilkaset lat akt zjednoczeniowy z Lublina. W 1413 roku, czyli w
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze