Walka o prawo do życia... kurczaków

I właśnie przeciwko tej strasznej „zbrodni” zdecydował się zaprotestować Lamey. „Moralnie źle postępujemy wówczas, gdy zabijamy istoty o prymitywnej formie samoświadomości wyłącznie po to, by je zjeść. Reklama zachęcająca nas do jedzenia kurczaków tylko dlatego, że są one pyszne, zakłada moralnie trywialny powód ich zabijania. Z tego, że coś jest smaczne, nie wynika prawo do naruszenia jego prawa do życia” – oznajmił bioetyk. Kurczęta nie są wprawdzie, jego zdaniem, tak inteligentne jak ludzie, ale można powiedzieć, że dysponują swego rodzaju prymitywną samoświadomością, która sytuuje je na poziomie świadomości ludzkich niemowląt. – Ponieważ są one nie osobami, lecz niemal osobami, to można
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: