Samolot znienawidzony przez Rosjan. Komu przeszkadza F-35

To już pewne: 32 amerykańskie samoloty F-35 – najnowocześniejsze myśliwce na świecie, tzw. piątej generacji – trafią do naszego kraju, by służyć bezpieczeństwu wszystkich obywateli. To zarówno sukces Polski, jak i dotkliwa porażka Kremla, który od wielu miesięcy prowadzi propagandową kampanię przeciw F-35. Jęk rozczarowania słychać jednak nie tylko w Moskwie, lecz także w kręgach polskiej opozycji.

– Wkrótce Polska dołączy do elitarnego grona państw, których siły powietrzne posiadają najnowocześniejsze samoloty F-35. Zależy mi na tym, żeby ten proces przebiegał szybko i skutecznie – powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej po spotkaniu z dowództwem bazy sił powietrznych Eglin na Florydzie oraz pilotami samolotów F-35.
Obecnie samoloty Lockheed Martin F-35 Lightning II – bo tak brzmi ich pełna nazwa – zostały już dostarczone do Australii, Izraela, Włoch, Japonii, Holandii, Norwegii, Korei Południowej, Turcji i Wielkiej Brytanii. Ich nabycie planują także Belgowie. Program badawczy i konstrukcyjny związany z F-35 to największy i najdroższy projekt militarny w historii.

F-35 bez szans z… rosyjską maszyną
Już wiele miesięcy przed wizytą prezydenta Andrzeja Dudy w USA, która zaowocowała wspólną polsko-amerykańską deklaracją, trwał intensywny lobbing Rosji przeciw amerykańskim myśliwcom. Nie chodziło w nim zresztą tylko o zniechęcenie potencjalnych nabywców do F-35, lecz również o przedstawienie alternatywy. Moskwa ma bowiem swój myśliwiec piątej generacji – jest nim Su-57. W przeciwieństwie do F-35 nie wszedł on jeszcze jednak do użytku (ma za sobą tylko testowe loty), a skusiła się na niego tylko rosyjska armia...
Rosyjskiej propagandzie nie przeszkadza to wszak w przedstawianiu Su-57 jako najlepszego samolotu na świecie, deklasującego amerykański myśliwiec. Wystarczy spojrzeć, ile tekstów F-35 i Su-57 poświęcił w ostatnich tygodniach i miesiącach najpopularniejszy kremlowski...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: