MiniBOTy nie zastąpią euro. Czy włoski parlament doprowadzi do Italexitu?

Mimo zamieszania wokół propozycji wprowadzenia miniobligacji państwowych we Włoszech, mających stanowić rodzaj środka płatniczego do uiszczania zobowiązań podatkowych, jest mało prawdopodobne, by doprowadziło to do wyjścia tego kraju z eurostrefy i UE.

Ta trzecia w strefie euro gospodarka (po niemieckiej i francuskiej) od lat przeżywa stagnację. Coroczne wzrosty jej PKB oscylują w najlepszym wypadku wokół zera do 1 proc. Zdarzają się też wartości minusowe. Co gorsza, wśród członków UE Włochy znajdują się w czołówce krajów o najwyższym długu publicznym (liczonym w proc. wobec PKB), plasując się pod tym względem zaraz za Grecją (ponad 180 proc.).

Wysokie zadłużenie
Według danych Eurostatu dług publiczny Włoch wzrósł ze 131,4 proc. PKB w 2017 r. do 132,2 proc. w 2018 r. Według szacunków KE, w tym roku wzrośnie do 133,7 proc., zaś w 2020 r. do 135,2 proc. Przypomnijmy, że według prawa unijnego dopuszczalny poziom wysokości długu publicznego wynosi 60 proc. Choć należy przy tym dodać, że poziom ten przekracza według danych Eurostatu za 2018 r. jeszcze 12 innych członków UE, w tym Portugalia (121,5 proc.), Austria (73,8 proc.), Francja (98,4 proc.), Hiszpania (97,1 proc.), Belgia (102 proc.), Wlk. Brytania (86,8 proc.). Polska z kolei ma jeden z najniższych poziomów zadłużenia wśród członków UE (48,9 proc.). Tymczasem KE zagroziła 5 czerwca br. objęciem Włoch tzw. procedurą nadmiernego deficytu. Według unijnych komisarzy, w przypadku tego kraju „procedura nadmiernego deficytu z uwagi na dług jest uzasadniona”. W razie niezastosowania się do owej „procedury”, np. nieprzyjęcie w projekcie budżetu określonych cięć wydatków, rząd włoski może być zmuszony do zapłacenia Brukseli kary finansowej w wysokości 0,2 proc. PKB, tj. około 3 mld euro.

miniBOTy – nielegalny instrument płatniczy lub nowy dług
To prawdopodobnie perspektywa objęcia Włoch procedurą nadmiernego deficytu oraz...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: