Czy coś grozi Markowi Falencie od afery taśmowej? Obawia się odbywać karę w Polsce, bo otrzymuje groźby pozbawienia życia

Prawnicy skazanego za aferę taśmową biznesmena obawiają się, że ich klient może zostać zamordowany podczas odbywania kary w polskim więzieniu. Informacje na ten temat pochodzą m.in. od przestępców i ludzi służb specjalnych.

Ta afera wstrząsnęła rządem PO-PSL kierowanym przez Donalda Tuska. W czerwcu 2014 r. tygodnik „Wprost” ujawnił, że przynajmniej od roku trwał proceder nielegalnego nagrywania wpływowych urzędników, biznesmenów i ludzi służb specjalnych odbywających spotkania w dwóch warszawskich restauracjach: Sowa i Przyjaciele oraz Amber Room. Dowodem były opublikowane przez tygodnik nagrania m.in. Bartłomieja Sienkiewicza, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych nadzorującego służby specjalne, z Markiem Belką, prezesem Narodowego Banku Polskiego. W procederze uczestniczyło dwóch kelnerów, którym zlecono nagrywanie wpływowych gości.

Zleceniodawcą był biznesmen Marek Falenta. Sąd skazał go na 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Nie udało mu się odroczyć wykonania kary. W wyznaczonym terminie biznesmen nie stawił się jednak w zakładzie karnym. Potem zbiegł z kraju. Został odnaleziony i zatrzymany w Hiszpanii. Po dwóch miesiącach tamtejszy sąd zgodził się na jego ekstradycję.

Biznesmen wrócił do Polski w ubiegłym tygodniu. Jednak obrońcy Falenty podkreślają, że ich klient od dawna obawiał się powrotu do kraju. – Jest wielce prawdopodobne, że w polskim więzieniu może mu grozić śmiertelne niebezpieczeństwo – mówi „GP” mec. Marek Małecki, jeden z pełnomocników biznesmena. Dowodem mają być pogróżki, które od dawna otrzymuje. Na ile to zagrożenie jest realne?

Sukces specgrupy z Poznania
Wyrok skazujący Marka Falentę zapadł w 2016 r. Uprawomocnił się w grudniu 2017 r. Obrońcy biznesmena podkreślali, że ich klient nie jest w stanie odbywać kary ze względu na zły stan zdrowia. Złożyli też wniosek o kasację wyroku do Sądu Najwyższego, a nawet zwrócili się do Andrzeja Dudy, prezydenta RP, z...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: