Projekt z piekła rodem

Niestety, nie sposób dowiedzieć się, ilu właściwie prezydentów, burmistrzów i wójtów podpisało się pod przedstawionymi przez samorządowców POstkomuny 21 tezami, które dotyczą funkcjonowania samorządów. A ściślej – takiego funkcjonowania, które prowadzi do rozbicia państwa.

Wiadomo, że do Gdańska na zaproszenie prezydent tego miasta 4 czerwca przyjechało ok. 400 samorządowców. Chodziło o świętowanie 30. rocznicy wyborów w 1989 r. Zwieńczeniem obchodów było właśnie faktyczne ogłoszenie żądania autonomii od państwa. Nie wiemy, kto prócz tych najgłośniejszych postaci występujących już wprost przeciw polskiemu państwu w przeszłości popiera ten szokujący manifest.

Wiemy, że z całą pewnością byli w Gdańsku samorządowcy, którzy go nie popierają. Ale tylko jeden, prezydent Leszna Łukasz Borowiak, głośno zaprotestował. „Zostałem dzisiaj oszukany przez Aleksandrę Dulkiewicz. Ucieszyłem się z zaproszenia na cudowne święto demokracji. Byłem dzisiaj w Gdańsku i, niestety, stwierdziłem, że pani prezydent uprawia tylko politykę. To była zaplanowana akcja polityczna. Ilu samorządowców jest z Panią? Ja się odcinam od tego projektu!” – napisał na Twitterze wielkopolski samorządowiec i rzecz jasna natychmiast stał się obiektem niewybrednych ataków w mediach społecznościowych.

Bardzo mnie ucieszył ten wpis. Po pierwsze, to prezydent wielkopolskiego Leszna, miasta w moim okręgu wyborczym, z którym PiS przegrał wybory, ale dziś tworzy razem z radnymi z komitetu wyborczego Łukasza Borowiaka koalicję w mieście. Po drugie, ten wpis pokazał, że są niezależni samorządowcy, którzy w grę przeciw państwu wciągnąć się nie dają. 21 tez, które firmują Donald Tusk wraz prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz, prezydentem Sopotu Jackiem Karnowskim czy prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem, to projekt, który demonstruje rzekomy konflikt między samorządnością a władzą centralną w państwie, „rządem w Warszawie”. Jest tam wpisane żądanie zlikwidowania kontroli...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: