Za radą starszego. Park Plitwickich Jezior

Podróże [Chorwacja]

Ten park to swego rodzaju fenomen, który naprawdę trudno opisać. I nie zrobią tego ani legendy, ani nie pomoże najbardziej plastyczne słownictwo. Zaczyna się od dwóch potoków. Pierwszy lokalni mieszkańcy nazwali Bijela. Drugi zaś – Crna Rijeka. Potoki zasilane przez kolejne dopływy znajdujących się w pobliżu strumieni w końcu „rosną w siłę”. Swoją drogą, będzie im ona potrzebna. Oto nurt natrafia w pewnym momencie na teren pełen skalnych progów, a nawet przepaści. Tu rzeka musi ulec. Spada więc z wysokości kilkudziesięciu metrów, rozbijając się na dole na kolejne pomniejsze strumienie. Teraz płynie ich gromadą, współtworząc niebanalny pejzaż złożony z 92 (!) wodospadów i 16 jezior. Witajcie w „Nacionalnim parku Plitvička jezera”! Brzmi ładnie, prawda? Pamiętam, gdy trafiłem tu któryś już raz i spotkałem ich. Siedzieli milcząc, schowani poza turystycznym szlakiem na drewnianej ławce i patrzyli na toczącą się zewsząd plitwicką wodę. Oboje musieli być już po
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze