Znienawidzeni bardziej niż lewactwo. Zaatakowany oddział szturmowy

Środowisko „Gazety Polskiej” przed wyborami stało się obiektem wściekłych ataków Konfederacji i ich sympatyków. Kłamstwa powtarzane w przestrzeni internetowej, próby rozbijania spotkań klubów, podszywanie się pod klubowiczów – to tylko niektóre z metod, z którymi się spotkaliśmy. Konfederacja tak bardzo była zajęta walką z „Gazetą Polską” i PiS-em, że w ogóle zapomniała o lewej stronie sceny politycznej.

Podczas dziesiątego zjazdu klubów „Gazety Polskiej” naszym gościem był prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Moment był specyficzny tuż po zwycięstwie prezydenta Andrzeja Dudy, wielkim szoku dla polityków koalicji PO-PSL, które też było preludium do jesiennego zwycięstwa wyborczego. Mówiąc o klubowiczach, Kaczyński użył słów, które do tej pory są powtarzane w naszym środowisku: jesteście oddziałem szturmowym armii, która ma maszerować do zwycięstwa.

Lewica docenia i atakuje
Kluby „Gazety Polskiej” to jedyna taka organizacja w Polsce. Około 500 lokalnych struktur w całym kraju i za granicami aktywnie działa na rzecz budowania silnej i niepodległej Rzeczpospolitej, m.in. walcząc o prawdę o katastrofie smoleńskiej i organizując patriotyczne imprezy. Ci społecznicy i lokalni działacze wykonujący tytaniczną pracę zupełnie „pro publico bono” do 2015 roku byli jednak za swą działalność wyśmiewani i szykanowani. Wszystko zmieniło się, gdy PiS wygrało wybory, a wielu polityków PO dostrzegło (w tym Grzegorz Schetyna), że kluby „GP” odegrały w tym znaczną rolę. Dlatego bieżąca kampania była dla klubów zupełnie inna, środowisko „GP” znalazło się w oku cyklonu, atakowane zarówno z lewej, jak i przede wszystkim z prawej strony sceny politycznej. Można powiedzieć, że pierwszy raz od długiego czasu oddziały szturmowe musiały nie tylko atakować, ale również sprawdzić się w obronie. – Rzeczywiście mieliśmy do czynienia z wieloma atakami na nasze środowisko z dwóch stron sceny politycznej – przyznaje Ryszard Kapuściński,...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: