Koalicja Europejska na deskach

Analiza [Krajobraz po wyborach (i przed kolejnymi)]

PiS zawsze miał pod górkę w eurowyborach, tymczasem jeśli nawet nie znokautował Koalicji Europejskiej, to leży ona na deskach i „jest liczona”. Różnica niemal siedmiu punktów procentowych w wyborach europejskich jest dla opozycji zabójcza. Nie tak miało być. Liderzy Koalicji Europejskiej i wspierający ją publicyści liczyli na walkę „łeb w łeb” nawet z lekką przewagą własnych kandydatów. Wskazywały na to proplatformerskie sondaże. W „Newsweeku” anonimowy do 2019 roku Instytut Badań Spraw Publicznych dawał opozycji aż 42,6 proc. poparcia, a partii Jarosława Kaczyńskiego zaledwie 36 proc. Nie brakowało komentatorów, którzy z powagą analizowali wyniki IBSP, choć na czele instytutu stoi były działacz PO, Łukasz Pawłowski, który zresztą do niedawna współpracował z formacją Grzegorza Schetyny – ustalał strategię wyborczą w wyborach samorządowych w Radomsku, choć zaprzeczał, by miał jakiekolwiek związki z opozycją.   – Osoby, które są zaangażowane w działalność partyjną jako
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze