Obrońca pedofilii

Dodano: 04/06/2019

Felieton [Walka o dusze]

Jeśli można o kimś w Polsce powiedzieć, że jest zasłużony dla obrony przestępców seksualnych w sutannach, to jest to Marek Lisiński. Jego odpowiedzialność za to jest być może nawet większa niż wielu hierarchów, bowiem to on skutecznie skompromitował kwestie obrony pokrzywdzonych. Wiem, że to mocne słowa, ale jeśli główny obrońca poszkodowanych, przedstawiający się jako ofiara molestowania, okazuje się – a wszystko na to wskazuje – zwyczajnym kłamcą, to nie ma co ukrywać, że sprawa ochrony dzieci zostaje przynajmniej osłabiona. Od dawna wiadomo, że walczącym z pedofilią w Kościele często wcale nie chodzi o obronę małoletnich, lecz o uderzenie w Kościół. Ale teraz pewne jest, że przynajmniej jednemu z nich nie chodziło nawet o tę kwestię, lecz po prostu o pieniądze, że wymyślił on sobie molestowanie w dzieciństwie i zrobił z tego sposób na życie. A Kościół? Niestety wiele wskazuje na to, że w tej sprawie zawiódł, tyle że nie ofiary, lecz pomówionego o przestępstwo
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze