Nie budować symbolu ze sfałszowanych wyborów

Felieton [Jedziemy]

Kiedy Państwo czytają ten tekst, jest już po szumnie zapowiadanych obchodach trzydziestej rocznicy wyborów z roku 1989.   Ta zapowiadana od dawna i pieczołowicie przygotowywana impreza miała na celu przypieczętowanie budowania nowej legendy. Założycielskiego mitu, który konsekwentnie tworzony jest w Polsce przez środowisko „Gazety Wyborczej” od pierwszych dni istnienia Trzeciej Rzeczpospolitej. W tym micie nie ma miejsca na sierpniowy strajk Solidarności z Anną Walentynowicz i Andrzejem Gwiazdą. Dobrym symbolem tego pomysłu jest logotyp obchodów, które organizowane są w Gdańsku. Z dziedzictwa Solidarności w logotypie została tylko czcionka. W nazwie rzekomego święta „Solidarności” już nie ma. Jest rok 1989 i nazwa „Gdańsk”, który przecież z wyborami z roku 1989 nie miał nic wspólnego. Oczywiście nie miał nic wspólnego tylko pod warunkiem, że z historii 1989 roku wytniemy wszystko, co doprowadziło do negocjacji w Magdalence, Okrągłego Stołu i w efekcie do wolnych w
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze