Grecja - Lęk przed nieznanym

W poszukiwaniu nadziei Nie byłoby zresztą tak źle, gdyby nie dramatyczna sytuacja gospodarcza Grecji w połączeniu z niepewnymi perspektywami. Napisano już o niej wszystko, przypomnijmy więc tylko, że składa się na nią gigantyczne zadłużenie (380 mld euro, 160 proc. PKB), którego Grecja sama nie jest w stanie spłacić; pomoc Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, tzw. bailout, obwarowana jednak bardzo surowymi warunkami, które oznaczają konieczność radykalnego zaciśnięcia pasa (co przełożone na język zwykłego człowieka oznacza m.in. obniżkę płac, emerytur i zasiłków oraz redukcję zatrudnienia, zwłaszcza w sektorze publicznym); masowe protesty, z reguły o gwałtownym przebiegu, i coraz więcej samobójstw. Z tego wszystkiego rodzi się fundamentalne pytanie: czy Grecja powinna pozostać przy wspólnej walucie, czy też całkowicie zmienić kurs – opuścić strefę euro, wrócić do drachmy i podjąć próbę zorganizowania państwa i gospodarki na nowych zasadach. Wokół
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze