Kogut walczy z żółwiem. Wczesnochrześcijańskie mozaiki w Akwilei

Prowadzi do niej niewielka aleja. Po obu stronach rosną drzewa piniowe, a ich zapach unosi się nad drogą na niewielki plac, na którym stoi kolumna z wilczycą kapitolińską. Za nią wznosi się bielejąca w słońcu dzwonnica. I dopiero gdy wejdzie się na ten plac, widać samą bazylikę. W jej chłodnym wnętrzu przyjezdny staje jak oniemiały: na całej przestrzeni podłogi rozciągają się zapierające dech w piersiach wczesnochrześcijańskie mozaiki – największy i najstarszy taki zabytek w Europie.

Akwileja. Miasto orłów. Teraz, gdy wypowiada się tę nazwę, nie budzi ona większych emocji ani nie przywołuje takich skojarzeń z czasami starożytnymi jak na przykład Pompeje czy
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: