Ofensywa czy walkower

W niedzielę Polacy zdecydują, jaka drużyna będzie ich reprezentować w polityce międzynarodowej. Do wyboru jest kilka opcji i w zasadzie pełne spektrum taktyczne. Używając metafory piłkarskiej, możemy postawić na skrajną lewicę, która nie chce podejmować rywalizacji i po prostu z założenia bierze walkowera.

Jeśli nie chcemy wybierać białej flagi, możemy głosować na Koalicję Europejską, która boi się atakować, więc co najwyżej w PE jest w stanie grać na remis. To zrozumiałe, bo przecież jeżeli nie myśli się o ataku, to trudno zakładać zwycięstwo. Alternatywą jest prawica, bardziej ofensywna i skora do walki. PiS, który wychodzi na mecz z jednym napastnikiem i
[pozostało do przeczytania 45% tekstu]
Dostęp do artykułów: