„Jesteś morderczynią”. Zabiła córki – nie wie dlaczego!

Laura ledwo skończyła roczek, jej starsza siostra Emilia miała 12 lat. Obie dziewczynki zginęły z ręki matki, która zadała im wiele ciosów nożem. Podczas przesłuchań Natalia W. często była pytana: „Dlaczego?”. Nie potrafiła na to odpowiedzieć.

To była jedna z bardziej poruszających scen podczas procesu przed Sądem Okręgowym w Legnicy, który wyjaśniał okoliczności makabrycznej zbrodni. Na ławie oskarżonych zasiadła 33-letnia Natalia W. – ciążyły na niej zarzuty zabójstwa dwóch córek. Tamtego dnia zeznawała babcia Natalii, prababcia malutkich ofiar. „Coś ty zrobiła! Jesteś morderczynią!” – stwierdziła starsza kobieta, nie kryjąc rozpaczy.

W domu przy ulicy Cedrowej w Lubinie (Dolny Śląsk) Natalia W. mieszkała z konkubentem Wojciechem Ż., który był ojcem 13-miesięcznej Laury. Wspólnie też wychowywali 12-letnią Emilkę, córkę Natalii z poprzedniego związku. Pozornie była to zwykła, przeciętna rodzina, ale w czterech ścianach ich mieszkania narastały złe emocje. Od pewnego czasu pomiędzy dorosłymi nie układało się najlepiej. Mieli nawet założoną tzw. niebieską kartę, policjanci musieli interweniować w związku z licznymi aktami przemocy. „Dochodziło pomiędzy partnerami do konfliktów, głównie z powodu zazdrości Natalii W. o jej konkubenta” – przyznała później prokuratura. Ale czy ktokolwiek mógł przewidzieć najgorsze?

Koszmar rozegrał się we wtorkowy poranek 23 stycznia ubiegłego roku. Wojciech Ż. wrócił z pracy po nocnej zmianie. Kłótnia z konkubiną wybuchła niemal natychmiast. Natalia zachowywała się wyjątkowo nerwowo. Najpierw wyprosiła babcię, która pomagała w opiece nad dziećmi. Po chwili kazała wyjść również mężczyźnie. Ten najwyraźniej nie chciał podkręcać emocji, bo spełnił jej żądanie. Została sama z dziećmi. Wojciech Ż. czekał na zewnątrz, aż Natalia ochłonie. Gdy po kilku minutach chciał wrócić do mieszkania, drzwi były już zamknięte. Walił pięściami, krzyczał, ale bez skutku. Wtedy poważnie się zaniepokoił....
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: