Co wybierzemy w tych wyborach

Pierwszy raz eurowyborom towarzyszy aż tyle emocji. Ale teraz po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej głosowanie do europarlamentu może coś naprawdę zmienić. O Unię gra dotychczasowa grupa trzymająca władzę, związana głównie z osią Paryż–Berlin, grają partie zbuntowane przeciwko panującemu porządkowi, jak polski PiS i węgierski Fidesz, grają też przeciwnicy UE i wreszcie gra Rosja. Jeszcze nigdy tak wiele ośrodków nie zaangażowało się, by mieć w UE coś do powiedzenia.

Na pewno dotychczasowy układ lewarowany partiami chadeckimi i socjaldemokratycznymi zostanie ograniczony. Bardzo trudno pokusić się o analizę rozkładu sił w przyszłym europarlamencie, ale
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: