Z piekła do nieba. W Madrycie będzie „Bitwa o Anglię”. Liverpool i Tottenham w wielkim finale

Sport [LIGA MISTRZÓW]

Kilka sekund – tyle zabrakło Ajaxowi, by spełnić marzenia i zagrać w wielkim finale Ligi Mistrzów. Liverpool osiągnął to po zmiażdżeniu Barcelony. Kończąca się edycja jest turniejem piłkarskich cudów. Jedną nogą w piekle – tak wyglądała sytuacja Liverpoolu i Tottenhamu przed rewanżami w półfinale Champions League. Nikt o zdrowych zmysłach nie mógł stawiać na „The Reds”, którzy w pierwszym starciu z Barcą byli nieskuteczni, a na dodatek nadziali się na jeden z genialnych wieczorów Leo Messiego. Argentyńczyk chwilowo pozbawił złudzeń Jurgena Kloppa, genialnie wykonał rzut wolny, a jeszcze pod koniec meczu na Camp Nou wyprowadził zabójczą kontrę. Tylko w tym jednym momencie Liverpool miał szczęście – Ousmane Dembele mógł zapytać Allisona, w który róg zapakować mu czwartą bramkę, tymczasem francuski atakujący kompletnie zgłupiał i podał bramkarzowi piłkę. Messi nie mógł w to uwierzyć, przysiadł ze zdumienia na murawie. Tak, jakby wiedział, co się święci. Tymczasem
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze