Walka o Kościół trwa

Trzeba wiele modlić się za Kościół. Frakcja postępowców w Kościele, a może lepiej powiedzieć –ci, którzy chcą nowego Kościoła, dla którego ważniejsza od Ewangelii i Tradycji będzie nowoczesność, a od Ducha Świętego – „duch czasów”, wprost podkreślają, że planowany na październik Synod o Amazonii będzie „zerwaniem” z tym, co uznajemy za katolickie. Taką opinię sformułował jeden z najbardziej „postępowych” hierarchów niemieckich, ordynariusz Essen, biskup Franz-Josef Overbeck.

Jego zdaniem październikowy Synod doprowadzi do „zerwania” i „nic już nie będzie takie samo”. O co chodzi? Otóż zdaniem niemieckiego hierarchy synod ten ma przemyśleć „hierarchiczną strukturę Kościoła, etykę seksualną i generalny obraz kapłaństwa, a także rolę kobiet w Kościele”. Ujmując rzecz wprost, by nie sprawiać niemieckiemu hierarsze kłopotów, trzeba powiedzieć, że niemiecki biskup sugeruje, iż Kościół katolicki ma się stać niemieckim, a może jeszcze lepiej holenderskim liberalnym protestantyzmem i umrzeć, rozpłynąć się w świecie. Kościół bowiem, niezależnie od wyznania, który nie jest znakiem sprzeciwu, nie różni się od świata, jest solą, która traci smak i jako taki jest niepotrzebny. „Zerwanie”, o którym mówi biskup, jest właśnie uznaniem, że sól ma być słodzikiem. I nie ma co udawać, że to jakiś występ pasterza-odstępcy, że to wyskok. Takie opinie formułują liczni pasterze, i to zupełnie otwarcie. A zatem można powiedzieć, że jest to linia pewnej grupy w Kościele, która coraz bardziej się ujawnia i zajmuje coraz istotniejsze miejsce także w Watykanie. Stąd tak wiele modlitwy trzeba obecnie za Kościół. Modlitwy o wierność Słowu i Duchowi Świętemu.

 
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: