Eurosceptycyzm niejedno ma imię

Balcerowicz, Petru, Tusk et consortes, którzy bajali o szybkim wprowadzeniu euro do Polski, dziwnie milkną, gdy w przestrzeni publicznej zawisa pytanie, że skoro wspólna waluta dla krajów tego samego kontynentu jest tak wielką wartością, to dlaczego owej wspólnej waluty nie mają państwa takie jak USA i Kanada na kontynencie północnoamerykańskim.

Tu jakoś owe bystrzaki zapadają w letarg i milczą doprawdy głośno. Skądinąd wizjoner obdarzony darem profetycznym, Tusk Donald, przed 11 laty (sic!) ogłosił w Krynicy na Forum Ekonomicznym, że Polska za trzy lata zamelduje się w strefie euro... Co ciekawe, nie powiedział tego w żadnej kampanii wyborczej, bo kolejne wybory po tych wypowiedziach miały miejsce dopiero po… ośmiu miesiącach i były to wybory europejskie A.D. 2009. W związku z tym nie można sugerować, że Tusk powiedział o Polsce w eurolandzie jak później o inwestorze z Kataru, który miał ratować Stocznię Gdańską. Tusk walnął jako osioł w ogrodzenie, ale jakoś nie jest przedmiotem kpin i szyderstw, choć była to jedna z najbardziej kompromitujących wypowiedzi w sensie merytorycznym i politycznym w dziejach III RP. Na szczęście owa zapowiedź pozostała w sferze PO, czyli Pustych Obietnic, bo tak Polacy już dawno rozszyfrowali skrót PO – jak Platforma Obywatelska.

W polityce warto starać się łączyć przyczyny ze skutkami. Euroentuzjastom znad Wisły, bezrefleksyjnym, ba, bezmyślnym zwolennikom zaordynowania Polakom wspólnej waluty euro polecam przemyśleć przykład Włoch – kraju nr 3 w UE po brexicie, a nr 4 bez brexitu. Otóż w tym państwie jako pierwszym w Unii powstał całkowicie eurosceptyczny rząd, składający się z dwóch formacji, które na wspólną walutę euro patrzą jak pies na jeża. Co ciekawe, jedną z nich jest prawicowa Liga, dawna Liga Północna Matteo Salviniego, ale drugą… lewicowy Ruch Pięciu Gwiazd drugiego włoskiego wicepremiera, Luigi di Maio. Przecież ów rząd eurosceptyków w Palazzo Chigi to efekt tego, że Italia w...
[pozostało do przeczytania 27% tekstu]
Dostęp do artykułów: