Polak w arabskim więzieniu. Wyrok po 5 sekundach: dożywocie

Artur Ligęska zamierzał odpocząć od problemów. Wybrał się w długą podróż do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po kilku miesiącach chciał wracać, ale nie pozwolono mu wyjechać. Trafił do aresztu, usłyszał zarzuty związane z narkotykami, zapadł surowy wyrok. „Po pięciu sekundach usłyszałem wyłącznie dwa słowa: Artur, dożywocie” – opowiadał Polak, który nadal przebywa w arabskim więzieniu. I zapewnia o swojej niewinności.

Na portalach społecznościowych można znaleźć stare wpisy na profilu Artura Ligęski, który działał w fitnessie i otworzył sieć klubów na Podkarpaciu. Wtedy był człowiekiem pełnym zapału. Wcześniej zdobywał doświadczenie w Stanach Zjednoczonych, ale
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: