Najdroższy wyraz – Ojczyzna

Taki przyczynek do ciężkiego losu nauczyciela. Jest rok 1940. Dla przygotowania obchodów święta 3 Maja kierownicy stołecznych szkół powołali ośmioosobowy komitet organizacyjny. Zamiast zajęć miały się odbyć patriotyczne pogadanki. Program dla młodszych klas był bardziej rozrywkowy, dla starszych poważniejszy. Nad wszystkim czuwał mój dziadek – Wacław Płużański, który kierował Publiczną Szkołą Powszechną nr 93 i pełnił funkcję przewodniczącego Rejonowej Komisji Kierowników.

Tekst otwierający szkolną pogadankę szczęśliwie zachował się do dziś: „Ojczyzna! Ojczyzna! – najdroższy wyraz... / Ojczyzna bowiem w tym mieści się słowie / Co serce kochające przez usta
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: