Zgasić światło branży

Dodano: 28/04/2019

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Stało się dokładnie to, co prognozowaliśmy z Wojciechem Muchą trzy lata temu, gdy przedstawialiśmy prawicy kulisy biznesu zwierząt futerkowych. Wycofujący się z Zachodu śmierdzący interes znalazł sobie wygodny przystanek w naszym kraju – gdzie przepisy są pełne luk, a instytucje kontrolne beznadziejnie słabe – i może zatruwać nam wszystkim życie i środowisko. Gdy podnosiliśmy argumenty o tym, że stajemy się zagłębiem brudnego, wycofującego się ze świata biznesu, odpowiadały nam argumenty ekonomiczne i roztaczane wizje o potędze branży. Niektórzy nawet twierdzili, że zostaniemy światowym liderem, a nasi rodzimi przedsiębiorcy rzucili się ochoczo inwestować. Oczywiście w większości na kredyt. Dziś dane mówią same za siebie. Sprzedaż skór lisów w ubiegłym roku stanowi zaledwie jedną piątą (22,5 proc.) ilości skór lisów sprzedanych w 2014 roku i zaledwie połowę sprzedanych w 2016 roku. W ciągu ostatnich pięciu lat ceny skór norek na światowych rynkach spadły niemal o
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze