Trzeba odbudować etos nauczycieli

Wielki wysiłek logistyczny i marketingowy włożono w to, by przy okazji strajku nauczycieli zorganizować coś na kształt nowej Solidarności. Najwyraźniej postkomunie zamarzył się wielki ruch rewolucyjny, dla którego iskrą miałby być protest nauczycieli – jednoczący inteligencję, rodziców, uczniów, celebrytów, artystów, aktorów… Starano się bardzo.

„Spontaniczne” wiece poparcia na rynkach i ryneczkach miast skwapliwie relacjonowane przez niemieckie media prasy regionalnej i krajowej, ze starannie dobieranymi fotografiami mającymi stworzyć wrażenie obecności tłumów. Protest dzień po dniu pokazywany przez telewizje i rozgłośnie postkomuny, z których wynikało, że
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: