Droga Krzyżowa i Kalwarie. Idąc za Panem

„Wyruszono wreszcie na Golgotę… Przodem szedł trębacz, trąbiący na każdym rogu ulicy i ogłaszający grzmiącym głosem wyrok. Kilka kroków za nim szła gromada chłopców i pachołków niosących potrzebne przybory, jako to powrozy, gwoździe, topory, kosze z narzędziami i napój; silniejsi nieśli drągi, drabiny i drzewce krzyży obu łotrów (…), za nimi młody chłopiec, nie całkiem jeszcze zepsuty, niosący przed sobą napis na krzyż, ułożony przez Piłata; on również niósł na przerzuconym przez ramię drążku koronę cierniową Jezusa… Teraz dopiero szedł Pan nasz i Zbawiciel, pochylony i chwiejący się pod ciężarem krzyża, zmordowany, potłuczony biczami, poraniony”.

Tak początek
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: