Pora na chwilę przerwy. Aby wyjść, trzeba najpierw pozostać

ŚWIAT [Brexit, wybory do PE, Unia Europejska]

Wielka Brytania i UE postanowiły przyznać sobie kilka miesięcy dodatkowego czasu na sfinalizowanie procedury brexitu. Zapowiada się burzliwy czas zarówno w brytyjskiej, jak i europejskiej polityce. Za sprawą decyzji Rady Europejskiej w sprawie przedłużenia art. 50 będziemy mieli do czynienia z kuriozalną sytuacją, w której teoretycznie wychodzący z UE Brytyjczycy dalej będą uczestniczyli w funkcjonowaniu europejskich instytucji. Wielu zaczęło chyba liczyć – tej grupie zdaje się przewodzić Donald Tusk – że wciągnięcie Brytyjczyków z powrotem do brukselskiej machiny jeszcze bardziej utrudni im opuszczenie Unii Europejskiej. Z drugiej strony są ci, którzy, jak Emmanuel Macron, uważają, że przeciąganie w nieskończoność procedury, która może zakończyć się jakimś dziwnym uśpieniem i zawieszeniem brexitu w próżni, będzie miało negatywny wpływ na całość wspólnoty.Wielkie plany Macrona Tradycyjnie już, podczas wszystkich szczytów Rady Europejskiej dotyczących
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze