Zapach na Via Dolorosa. Droga, którą szedł Chrystus

Gotową recepturę na wonności do ciała podaje Biblia. A konkretnie 30. rozdział Księgi Wyjścia. Posuwając się powoli wzdłuż współczesnego przebiegu jerozolimskiej Drogi Krzyżowej, bardzo szybko oswoimy się z tym zapachem.


Idą dwójkami. Ubrani w ciemnobrązowe habity, z przewiązanym w okolicach pasa białym sznurem. Niektórzy za sznurami mają jeszcze zaczepiony dodatkowo duży, drewniany różaniec. Idą w milczeniu. W maksymalnym skupieniu. Franciszkanie. Rzymskokatoliccy kustosze Bazyliki Grobu Pańskiego, najważniejszego – przynajmniej dla każdego chrześcijanina – kościoła w całej Jerozolimie. Część trzyma w dłoniach niewielkie krzyżyki. Ta droga dopiero ma się dla nich zacząć. Aby dojść do pierwszej stacji, muszą najpierw wyjść z bazyliki i przejść przez wąskie, hałaśliwe uliczki pobliskiego bazaru. Pełnego wszelkich zapachów, fetoru, wylanych na chodnikowe płyty mazi czy zatarasowanych uliczek przez przestawiane akurat skrzynie z warzywami. Dziś jednak zakonnikom nigdzie się nie spieszy. Gdy są mniej więcej w połowie drogi do pierwszej stacji, w powietrzu słychać echo chóralnego śpiewu. Chwila dezorientacji. Po kilku sekundach wszystko staje się jasne. Z przeciwnej strony uliczki zza rogu pojawia się naraz kordon prawosławnych mnichów. Czarne habity, długie, siwe brody. Surowe twarze. Śpiewają chorał. Są w trakcie odprawiania swojej Drogi Krzyżowej. Zbliżają się właśnie do stacji szóstej. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi. Zaraz będą się mijać z idącymi z naprzeciwka franciszkanami. Gdy idący na przodzie dwóch pochodów są już ledwo kilka metrów od siebie, nagle słychać jeszcze jeden głos. Zaśpiew. To imam. Stacja znajduje się akurat nieopodal meczetu. Scena na wskroś niezwykła, ale jakże symboliczna. Trzy drogi stykające się w jednym miejscu. Z prawej rzymskokatolicka, z lewej prawosławni, zaś gdzieś z góry muzułmańska.

– Zauważyłeś, że z tych dróg tworzy się krzyż? – uśmiecha się tajemniczo Wojtek, mój jerozolimski...
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: