ACTA2. Jak nasza wolność wycieka z Sieci

Dodano: 02/04/2019

PUBLICYSTYKA [Nowa dyrektywa unijna]

To znamienne, że przeciw ACTA2 są takie organizacje jak Panoptykon, znakomicie orientujące się w legislacyjnych, społecznych i kulturowych meandrach globalnego internetu. Organizacje, którym nie da się zarzucić, że ulegają „prawicowej histerii” albo że brak im wiedzy o postępującym w internecie ograniczaniu wolności użytkowników kosztem realizowania interesów globalnych potęg sieciowych. W miniony wtorek Parlament Europejski poparł unijną dyrektywę o prawach autorskich bez poprawek. Zdecydowanie zmienia ona zasady publikowania i monitorowania treści w internecie – niestety, w znacznej mierze na niekorzyść nas wszystkich. Szczególnie niebezpieczny jest artykuł 13 tej dyrektywy, który stwierdza, że platformy informacyjne, takie jak Google, YouTube czy Facebook, ale też polski Wykop, będą musiały usuwać wszelkie podpadające pod prawo treści, niezależnie od tego, czy zostały one zgłoszone, czy nie. Znaczna część europarlamentarzystów liberalnej opozycji głosowała za
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze