Pracowite pszczółki

Książka [Kryminał]

Chociaż pogłoski o śmierci powieści kryminalnej są mocno przesadzone, jest faktem, że coraz trudniej o nowe pomysły. Autorzy radzą sobie, mieszając gatunki, łącząc tradycyjny kryminał z powieścią romantyczną, przygodową lub fantastyczno-naukową czy też przenosząc w scenerię retro. W dreszczowcu Petera Maya „Na szlaku trumien” znajdziemy i elementy powieści grozy – opuszczona latarnia morska, i tajemnicy – eksploatowany niemiłosiernie wątek utraty pamięci – czy wreszcie zawsze pewny chwyt „dziecko w niebezpieczeństwie” (w tym wypadku zbuntowana nastolatka, cała w gwoździach i tatuażach). Jednak to wszystko, z niedoszłym topielcem włącznie, który stracił pamięć (do tego stopnia, że nawet zapomniał o ognistym flircie z sąsiadką), nie wystarczyłyby, aby zwrócić uwagę na omawianą książkę. Naprawdę ciekawa jest stawka, o którą toczy się gra – życie pszczół (a w konsekwencji również ludzi). Wymieranie tego gatunku błonkoskrzydłych do kilku lat budzi niepokój zarówno
     
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze