Potrzeba fighterów

Zmiana języka prowadziła też do zafałszowania pełnego przekazu Ewangelii. Z wezwania do nawrócenia, ale też do walki przekształcała się ona (przy niemałym udziale mediów, które karykaturyzowały ewangeliczny przekaz) w naiwne przekonanie o tym, że wszyscy są dobrzy, jedynym celem chrześcijan jest sentymentalna uczuciowość, a jakiekolwiek wskazanie przeciwników czy napiętnowanie błędów jest już odstępstwem od hippisowskiego wezwania do powszechnej miłości. Z prawdziwym chrześcijaństwem opinie te miały niewiele wspólnego, ale jako że sami chrześcijanie niechętnie odwoływali się do twardej niekiedy mowy Chrystusa, który przyznawał, że nie przyszedł przynieść pokoju, lecz miecz, to medialnym
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: