Cimoszewicz dewastator. TOTALNA RUJNACJA LEŚNICZÓWKI W PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ

Kraj [Wyprowadzka po europejsku]

Pozujący na Europejczyka były premier Włodzimierz Cimoszewicz wyprowadzając się z wynajmowanej za półdarmo przez 17 lat leśniczówki w środku Puszczy Białowieskiej, zabrał ze sobą piec, poszycie budynku gospodarczego, framugi w drzwiach oraz oknach, gniazdka i kontakty elektryczne, a nawet… boazerię. Budynek należy do Lasów Państwowych. Po tym, jak zostawił go jeden z liderów Koalicji Europejskiej, jest ruiną, która nie nadaje się do zamieszkania. Jesień 2015 roku. Włodzimierza Cimoszewicza odwiedza w jego posiadłości Nieznany Bór w Puszczy Białowieskiej ekipa TVN-u. Polityk SLD, niczym panisko, oprowadza dziennikarzy po swoich włościach. Większość pięciominutowego materiału dla programu śniadaniowego jest nagrywana w środku drewnianej rezydencji. „Czy to prawda, że większość z tego sam Pan wyremontował” – zadaje pytanie dziennikarz. „Nie tylko wyremontowałem, ale zrobiłem. Te szafki sam robiłem. Wyposażenie kuchni sam robiłem. Lubię majsterkować” – mówi w reportażu
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze