Kasa Broniarza z ZNP

Opinie [Strajk nauczycieli]

Ten strajk wspierany tak mocno przez totalną opozycję ma przede wszystkim uderzać w rząd i wprowadzać zamieszanie w czasie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Nikt nie robił pewnie takich badań, ale środowisko nauczycielskie, zwłaszcza to skupione w ZNP, które kiedyś współtworzyło SLD w sejmie, nie da się podejrzewać o sympatie sprzyjające PiS. Dlatego nie powinna dziwić obecna akcja strajkowa – jej wymiar polityczny jest oczywisty. Niemniej – trzeba to zaznaczyć – nauczyciele powinni zarabiać więcej, i to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął prace, aby poprawić ich status materialny. Od nikogo z PiS nauczyciele nie usłyszeli, że „piniędzy nie ma i nie będzie”. Słyszeli to od polityków PO-stkomuny, ale wtedy nie grozili strajkiem totalnym uderzającym w interesy uczniów. Wiosną 2015 roku ówczesna niesławnej pamięci minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska z PO głosiła: „Prawie 60 proc. nauczycieli zarabia 5 tys. zł. (...). Budżet państwa nie ma
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze