30 maja 2012

Przy okazji gospodarskich objazdów po Polsce Tusk okazał się jeździć podobnie jak ja drugą klasą PKP. Jeśli mogę coś doradzić panu premierowi, to ja na przykład, gdy chodzi o mój styl podróżowania PKP, preferuję picie pod kiblem. Ma ono tę zaletę, że poznaje się po kolei większość mieszkańców okolicznych wagonów. Albowiem każdy wcześniej czy później tam trafi. Tak pan premier będzie mógł bezstronnie poznać poglądy statystycznych podróżnych obywateli. Z badań firmy Ernst&Young wyszło, że...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: