30 maja 2012

Przy okazji gospodarskich objazdów po Polsce Tusk okazał się jeździć podobnie jak ja drugą klasą PKP. Jeśli mogę coś doradzić panu premierowi, to ja na przykład, gdy chodzi o mój styl podróżowania PKP, preferuję picie pod kiblem. Ma ono tę zaletę, że poznaje się po kolei większość mieszkańców okolicznych wagonów. Albowiem każdy wcześniej czy później tam trafi. Tak pan premier będzie mógł bezstronnie poznać poglądy statystycznych podróżnych obywateli. Z badań firmy Ernst&Young wyszło, że większość polskich biznesmenów jest gotowa dawać łapówki, by osiągnąć sukces bądź ratować firmę. Jak widać, wyrzucenie Mariusza Kamińskiego z CBA przyniosło poważne sukcesy edukacyjne. A w szczególności postawienie mu zarzutów przez rzeszowską prokuraturę. Jasny sygnał, kto tu rządzi, wychwycili profesjonalni biznesowi analitycy. W ich języku to coś w rodzaju diagnozowania problemów z inwestowaniem w państwach trzeciego świata. Mają od tego specjalistów. Potrafiących wskazać, do kogo w owym dzikim
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze