Iskra

Przez Europę przebiega rosnący bunt. Kolejne narody sprzeciwiają się grupie eurokratów, którzy chcieli zastąpić demokrację ideologią paneuropejską. Wiwatujące tłumy Polaków i Węgrów na ulicach Budapesztu na widok premierów obydwu państw deklarujących walkę o Europę Ojczyzn – to widomy znak nowej wiosny ludów. Ta bezkrwawa rewolucja ogarnia coraz więcej krajów.

Jej ważnym elementem jest ochrona rodziny, a szczególnie dzieci, przed demoralizacją. Bezczelne pomysły zmuszania kilkulatków do otwierania się na różne zachowania seksualne to niebywała agresja lewackiej ideologii skierowana przeciwko podstawowym prawom człowieka. Bunt jest widoczny nie tylko w Polsce czy na Węgrzech, lecz coraz większe opory w tej sprawie widać także w krajach, w których takie zasady wprowadzono. To, co próbuje się dyktować, to nic innego jak nowa forma bolszewizmu. Tym razem do narzucania ideologii nie stosuje się karabinów i łagrów, lecz środki finansowe i narzędzia administracyjne. Już teraz prowadzi to do tragedii, kiedy pod byle pretekstem odbiera się rodzicom dzieci. Zdarza się, że trafiają one potem do par homoseksualnych.

Tu należy podkreślić, że nie chodzi o jakiekolwiek prześladowanie czy przekreślanie tych ludzi. Każdy ma prawo do grzechu, to jego sprawa, jak korzysta ze swojej intymności. Chodzi o stosowanie narzędzi ochrony rodziny, która ma stworzyć właściwe warunki dla rozwoju dzieci. Tymczasem przekazywanie parom homoseksualnym nieletnich to myślenie o nich w kategoriach przedmiotu, bez liczenia się z konsekwencjami dla ich psychiki.

Tego buntu zatrzymać się nie da. Ludzie chcą normalności. Dodatkowo okazuje się, że kraje, które pierwsze się zbuntowały, mają lepszy potencjał do rozwoju gospodarczego. Sprawa fali islamskich imigrantów nadszarpnęła pozycję europejskich elit. Ingerencja w rodzinę wywołuje jawny bunt. Dochodzi do tego pogarszająca się sytuacja ekonomiczna krajów, które przewodzą UE. W tej sytuacji wystarczy...
[pozostało do przeczytania 1% tekstu]
Dostęp do artykułów: