„Jestem za nich odpowiedzialny”. Henryk Sławik, opiekun Polaków i Żydów

„Polak, Węgier – dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki” – to powiedzenie z czasów konfederacji barskiej ukazuje więź łączącą dwa narody. Więź ta wzmocniła się w latach 1920–1921, gdy Węgry jako jedyne państwo wsparły Polskę w walce z bolszewikami. Na dramatyczną próbę wystawiły ją zaś wydarzenia II wojny światowej.

„Ze strony Węgier jest sprawą honoru narodowego nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciw Polsce” – to odpowiedź węgierskiego premiera Pal Telekiego z końca sierpnia 1939 roku na niemieckie żądania przepuszczenia oddziałów Wehrmachtu przez terytorium Węgier. Miesiąc wcześniej, 24 lipca, w depeszy wysłanej do Adolfa Hitlera premier Teleki stwierdził, że Węgry ze względów moralnych nie będą walczyć przeciw Polsce. Potem przyszedł wrzesień, 35 dni samotnej walki naszego kraju przeciwko dwóm najeźdźcom, czas, kiedy przez granicę polsko-węgierską zaczęły przechodzić rozbite oddziały i cywilni uciekinierzy. W sumie niemal 150 tys. ludzi.  

Dwa komitety
Pomocą dla internowanych żołnierzy i cywilnych uchodźców zajął się József Antall: weteran poprzedniej wojny, były jeniec, prawnik, mianowany kierownikiem Biura do Spraw Uchodźców w randze ministra. Objeżdżając obozy internowania Polaków, Antall szukał ludzi do pracy. Tak poznał Henryka Sławika z Katowic, który szybko stał się jego najbliższym współpracownikiem jako prezes polskiego Komitetu Obywatelskiego ds. Opieki nad Uchodźcami Polskimi.
Sytuacja zaiste niezwykła: Węgry były sojusznikiem III Rzeszy, lecz stanowczość regenta admirała Horthy’ego i premiera Telekiego sprawiła, że Polacy mogli czuć się tam w miarę bezpiecznie, choć hitlerowski wywiad obserwował i dokumentował polską aktywność. Szczególnie bacznie przyglądał się Henrykowi Sławikowi.
Henryk Sławik urodził się w Szerokiej (dziś dzielnica Jastrzębia) w roku 1894. Rodzina była niezamożna, więc Henryk do wszystkiego dochodził uporem i pracowitością. Był polskim...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: