Powiew wiosny w Europie

Kiedy w 2012 roku mówiłem w Budapeszcie do tysięcy Węgrów i Polaków, że nadchodzi czas wolnych narodów, wyglądało to na bardzo odległe marzenie. Wprawdzie w Budapeszcie rządził Viktor Orbán, ale w Warszawie niepodzielnie panował Donald Tusk i wydawało się, że zwolennicy projektu paneuropejskiego wygrali. Widać było jednak coraz silniejsze budzenie się polskiego społeczeństwa, zauważało się też rosnące niezadowolenie w różnych częściach Europy.

Zresztą poziom hipokryzji i niesprawiedliwości elit europejskich był tak ogromny, że musiało to wywołać bunt. Płytka ideologia sekciarsko-korporacyjna Unii Europejskiej, która miała zastąpić tożsamość państw narodowych,
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: