Płonie konfesjonał, płacze zdradzony gej, czyli udawanie sztuki. „Sztuka” LGBT po polsku

Silnie podbudowaną ideologią wykluczenia „mniejszości seksualnych” wystawę o tematyce homoseksualnej autorstwa Daniela Rycharskiego w Muzeum Sztuki Współczesnej można zobaczyć do 22 kwietnia. Można, ale nie trzeba. I nie warto.

Trudno, żeby sztuka lub nawet jej substytuty nie dołączały do dyskusji nad kształtem społeczeństwa, zwłaszcza gdy w Polsce rośnie napięcie pomiędzy dwoma wizjami współczesności. W dyskusję (czy raczej walkę) nad istotą wolności w XXI wieku włącza się także finansowane przez stołeczny budżet Muzeum Sztuki Współczesnej. Wystawa Daniela Rycharskiego „Strachy” ustawiona w jednej sali muzealnej zawiera różne konstrukcje, usilnie zwane rzeźbami
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: