Dobre rady Łowcy Smoków

Witold Gadowski jest wyrobionym publicystą, doskonale odczytuje nastroje, trafnie ocenia sytuację. Zdziwiło mnie więc, gdy przeczytałem jego diagnozę, że w momencie, kiedy w Polsce ważą się sprawy kluczowe dla naszego bezpieczeństwa, on postuluje koalicję PiS z populistami zjednoczonymi pod antyamerykańskim i antyizraelskim sztandarem.

W opublikowanym w ubiegłym tygodniu na łamach „Gazety Polskiej” tekście: „Tusk, negacjoniści i narodowe nadzieje” Witold Gadowski dość trafnie diagnozuje sytuację przed wyborami, wskazując na groźbę powrotu Tuska i odwoływanie się przez media głównego nurtu do kompleksów trawiących część wyborców. Jednak recepta, jaką proponuje, jest już rodem z political fiction, i cechuje raczej krzykaczy z internetowych telewizji. Scenariusz to tyle nierealizowalny, ile szkodliwy.
Gadowski stwierdza, że „wielu patriotycznie myślących wyborców w Polsce jest coraz mocniej rozczarowanych działaniami koalicji pod wodzą PiS”. Trudno powiedzieć, na jakiej podstawie opiera ten wniosek, skoro pomimo nieustannego ataku „na ulicy i zagranicy” partia Kaczyńskiego z przestojami, ale zdaje się kroczyć po zwycięstwo. Być może Gadowski za bardzo bierze sobie do serca komentarze pod swoimi cotygodniowymi komentarzami video, a to niedobry probierz nastrojów.

Zła Ameryka i słowa o Rosji
Ale zostawmy złośliwości. Autor „Wieży komunistów” pisze bowiem, że „pomimo wszystkich wad” życzyłby sobie koalicji pomiędzy PiS i narodowcami. „Koalicja PiS z narodowcami byłaby na pewno bardziej czytelna i nastawiona na walkę o polskie interesy” – czytamy. Publicystyczny akces Gadowskiego do egzotycznego konglomeratu pod nazwą „Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy” nie powinien dziwić. Między innymi dlatego, że nie brak po prawej stronie sceny politycznej wyborców, którzy do polityki podchodzą w sposób emocjonalny. To na ich zagospodarowanie liczy „Konfederacja”, to do nich oko od długiego czasu puszcza...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: