Wdowa wołyńska. Historia życia i śmierci Kazimiery Garbowskiej

Wedle rodzinnej tradycji, gdy dowódca plutonu egzekucyjnego chciał jej zawiązać oczy, odpowiedziała: „Sami sobie zawiążcie!”. Patrzyła bez strachu w wyloty luf. Wcale nie byłbym zdziwiony, gdyby myślała o śmierci jak o wyzwoleniu. Bo choć miała zaledwie 23 lata, to nazbyt wiele z nich wypełnionych było bólem. Kazimiera Garbowska, żołnierz Armii Krajowej, pseudonim „Wdowa”.

Jak niewiele pozostaje czasem po człowieku. Młodzieńcze marzenia, plany i projekty rozwiewają się bez śladu, ginie krótkotrwałe szczęście, nawet ból i rozpacz mają swój kres. Ciało przepada w bezimiennym dole. Słusznie mówił prorok Kohelet: „Vanitas vanitatis et omnes vanitas”. Po Kazimierze
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: