Zbrodnie Stefana Michnika bez kary. Czy rząd zdoła doprowadzić do jego ekstradycji?

KRAJ / Stefan Michnik, komunizm, bezkarność

„Gazeta Polska” dotarła do dokumentów sądowych w sprawie wydania ze Szwecji do Polski Stefana Michnika, stalinowskiego sędziego i tajnego współpracownika Informacji Wojskowej o pseudonimie „Kazimierczak”. Wynika z nich, że szwedzka prokuratura nie przeprowadziła żadnych czynności. Premier Mateusz Morawiecki zadecydował, że sprawa musi być prowadzona na poziomie dyplomatycznym. Do MSZ został wezwany ambasador Szwecji Stefan Gullgren. Wyrok został wydany 4 lutego 2019 roku przez prezesa Sądu Rejonowego w Göteborgu sędziego Mast Hagelina. Stroną postępowania była Prokuratura Rejonowa Sekcja Krajowa ds. Ścigania Przestępczości Międzynarodowej i Zorganizowanej w Göteborgu, reprezentowana przez szefową tej jednostki Lenę Medelius. W uzasadnieniu wyroku czytamy m.in., że treść zarzutów wymienionych w europejskim nakazie aresztowania (sporządzonym 26 października 2018 roku przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie), odnoszących się do każdego z zarzucanych przestępstw, wskazuje
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze