Rodzinne tajemnice bytomskiego samorządowca. Nieszczęśliwy upadek i poszukiwania świadków

Damian Bartyla, były prezydent Bytomia, mógł nieformalnie wpływać na przebieg procesu dotyczącego nieumyślnego spowodowania śmierci jego kuzyna. Dwukrotnie spotkał się z ważnym w tej sprawie świadkiem, który zeznał potem, że miał być zastraszany przez rodzinę samorządowca – ustaliła „Gazeta Polska”.

Damian Bartyla w latach 2014–2018 był prezydentem Bytomia. W sierpniu 2015 roku jego kuzyn Bartosz Z. został nieszczęśliwie popchnięty przez 30-letniego Tomasza G. Zmarł dwa dni później w szpitalu. G. został za to skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci. Z akt postępowania, do których dotarła „GP”, wynika, że Bartyla mógł nieformalnie wpływać na przebieg procesu.
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: