23 maja 2012

W związku z Euro 2012 Zbigniew Boniek postawił w TVN kluczowe, zdaniem tegoż pana, pytanie: jakie Kazimiera Szczuka ma doświadczenia z prostytucją? Prowadzący program Piotr Marciniak zacytował mu opinię Szczuki, która stwierdziła, że Euro to typowo męska impreza – piwo, wrzask i prostytucja. Boniek wystąpił w obronie piwa, które wypić jest „tylko przyjemnie”. „A ta prostytucja zwiększona?” – dociskał redaktor. „Trzeba się spytać, skąd ta pani to wie? Może ma jakieś doświadczenia? Nie wiem” – wypalił Boniek ku przerażeniu Marciniaka, który szybko zmienił temat. Feministki wypowiedzi Bońka nie oprotestowały, „GW” awantury nie zrobiła. Wszak Boniek to znany sympatyk Unii Wolności i jej klonów, więc wolno mu być męską szowinistyczną świnią.


Piotr Pytlakowski z „Polityki” uznał, że blokada sejmu stanowiła niesłychane zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju: „Gdyby w tym czasie doszło do aktu terrorystycznego lub innego wydarzenia wymagającego podjęcia natychmiastowych działań, Polska byłaby pozbawiona możliwości obrony”. Bez przesady, na terrorystów posłalibyście Niesiołowskiego z okrzykiem „Won stąd” oraz „Bo wam rozbiję ten ładunek” – i po sprawie.


Lech Wałęsa uznał przy tej okazji, że dawne identyfikowanie na użytek SB uczestników manifestacji z 1970 r. to zasługi stanowczo zbyt małe i tym razem poszedł o krok dalej – wezwał do pałowania Solidarności. A czołgiem ich porozjeżdżać nie byłoby właściwiej?


Przesada? Nic z tych rzeczy. Waldemar Kuczyński w TVN24, wspominając bitwę z rolnikami w Mławie w 1990 r. (kiedy to on sam był szefem doradców premiera Mazowieckiego), powiedział: „Minister Kiszczak okazał się lepszym ministrem, jeśli chodzi o pokojowe rozładowywanie blokad, niż minister Cichocki”. Dziennikarz tejże stacji: „Może jeszcze nie powiedział ostatniego słowa”. Oj tak, jeśli będzie słuchał rad Kuczyńskiego, wyrośnie nam malutki Cichocki na prawdziwego, wielkiego Kiszczaka. Niech się boi Solidarność! A księża od...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: