Ciało odkryte po siedmiu latach. Nikt nie szukał Krystyny

Krystyna A. zniknęła w 2011 roku, ale nikt z krewnych – nawet mąż! – tego nie zgłosił. Jej los długo pozostawał tajemnicą. Gdy wreszcie policjanci dowiedzieli się o zaginięciu kobiety, od razu podejrzewali, że padła ofiarą mordu. Arkadiusz A. nawet usłyszał zarzut zabójstwa żony, ale wyszedł na wolność, bo brakowało dowodów. Zwłaszcza ciała. Nie ma jednak zbrodni doskonałej...

Niczym się nie wyróżniali wśród pozostałych mieszkańców Bielska Podlaskiego. Małżeństwo Krystyny i Arkadiusza A. było dość przeciętne. Ona skończyła „czterdziestkę”, on był niewiele starszy. Pracowali, dorabiali się powoli, mieli własny dach nad głową… Zwykła, pozornie szczęśliwa rodzina.
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: